CZŁOWIEK I TECHNIKA

Przysłowiową kropkę na „i”, uchylającą wszelkie wątpliwości co do prymatu człowieka nad techniką w sferze kreacji filmowej, postawił jeszcze w tym samym roku Maurice Merleau-Ponty w artykule „Film i współczesna psy­chologia! pisząc: „Można bowiem posługiwać się filmem w sposób niewłaściwy, toteż raz wynaleziony instrumrnt techniczny musi być jakby po raz wtóry wy­naleziony przez artystę, zanim dojdzie do robienia prawdziwych filmów”.Zasadniczy przełom w kwestii znakowego statusu filmu dokonał się jednak dopiero w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dzięki serii prac światowej sławy badaczy orientacji semiotycznej (Barthes, Metz, Eco, Bet- tettini, Łotman i in.) nowoczesna myśl filmowa uwolniła się od więzów prymi­tywnego reprodukcjonizmu, stawiając w centrum swego zainteresowania nie jak dotąd kinematograficzną replikę rzeczywistości, lecz obraz filmowy jako tekst i znak.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.