GRANICA MIĘDZY SZTUKĄ A NIE- SZTUKĄ

Nie chodzi przy tym wcale o problematyczną granicę między „sztuką” i „nie-sztuką”, ani też o to, że pierwszy z nich jest autorem „bardziej”, a drugi „mniej”. Byłaby to wykładnia na pozór słuszna, w gruncie rzeczy pozbawiona należytego uzasadnienia.Istota problemu polega na tym, że wraz z rozwojem kina ewoluują także wyznaczniki autorstwa. Kryteria owe mają charakter historycznie względny: pojawiają się więc i zanikają,zmieniają dotychczasowy znak na przeciwny,zy­skują na znaczeniu i dewaluują, dają się dostrzec poprzez „minus-obecność”. Wchodzą również w coraz to nowe konfiguracje, modyfikując nieustannie wize­runek autora. Ich odczuwalna nietrwałość tłumaczy sią w znacznej mierze ży­wotnymi potrzebami sztuki filmowej. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.