Witaj!

Jeśli tutaj trafiłeś to na pewno poszukujesz informacji o mediach i reklamie. Na moim blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na ten temat.
Mam nadzieję, że spodoba Ci się sposób w jaki prowadzę bloga i zostaniesz moim cztelnikiem na dłużej!

Witaj!

Jeśli tutaj trafiłeś to na pewno poszukujesz informacji o mediach i reklamie. Na moim blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na ten temat.
Mam nadzieję, że spodoba Ci się sposób w jaki prowadzę bloga i zostaniesz moim cztelnikiem na dłużej!

Witaj!

Jeśli tutaj trafiłeś to na pewno poszukujesz informacji o mediach i reklamie. Na moim blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na ten temat.
Mam nadzieję, że spodoba Ci się sposób w jaki prowadzę bloga i zostaniesz moim cztelnikiem na dłużej!

Witaj!

Jeśli tutaj trafiłeś to na pewno poszukujesz informacji o mediach i reklamie. Na moim blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na ten temat.
Mam nadzieję, że spodoba Ci się sposób w jaki prowadzę bloga i zostaniesz moim cztelnikiem na dłużej!

Witaj!

Jeśli tutaj trafiłeś to na pewno poszukujesz informacji o mediach i reklamie. Na moim blogu znajdziesz wiele ciekawych artykułów na ten temat.
Mam nadzieję, że spodoba Ci się sposób w jaki prowadzę bloga i zostaniesz moim cztelnikiem na dłużej!

 

ZNAJOMOŚĆ ZAMIARÓW

Nie wystarczy też znajomość zamiarów pojedynczych graczy. Wyobraźmy so­bie, że ktoś pyta kogoś, dlaczego macha kijem, i otrzymuje odpowiedź: „żeby ude­rzyć w piłkę”. Wciąż nie mamy pojęcia, co robi człowiek z kijem, chyba że znamy kontekst zamiaru uderzenia w piłkę. Uderzenie w piłkę w baseballu to nie to samo, co uderzanie w piłkę w tenisie lub ping-pongu. Zamiar uderzenia w piłkę nabiera sensu jedynie w kontekście zbioru reguł i celów — odbijając piłkę, zyskuje się moż­liwość dobiegnięcia do bazy, dobiegnięcie do bazy pozwala wykonać pełny obieg itd. Podobnie w przypadku roli ucznia. Staranie, żeby prawidłowo odpowiedzieć na pytanie prowadzącego teleturniej, to coś innego niż dążenie, by poprawnie odpo­wiedzieć na pytanie nauczyciela w klasie. W klasie bowiem wiedza o czymś otwie­ra drogę do uczenia się o czymś innym. Innymi słowy, zamiar stojący za jakąś czyn­nością nabiera sensu w kontekście zbioru uznanych reguł i celów; to dzięki nim jakieś zachowanie staje się czynnością zamierzoną.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ZŁOŻONOŚĆ PRZYKŁADU

W kulturach nie znających ba­seballu uderzanie w piłkę może być traktowane jako cokolwiek – tenis stołowy, szkolenie myśliwego, przeniesiona agresja, ale niejako baseball.Złożoność przykładu baseballu pokazuje złożoność znaczeń w dowolnym kon­tekście społecznym. Zdaniem interpretatywisty znaczenie nie jest czymś, co po pro­stu ma się w głowie, ani nie tkwi gotowe do odczytania w zdarzeniu. To ludzie an­gażują się w działania społeczne wyposażeni w podzielane z innymi wspólne rozumienie celów tych działań. Wiedzą, co jest dozwolone i czego się oczekuje. Na przykład idziemy do kościoła, do szkoły albo na koncert. Przyjmujemy to za działa­nie sensowne między innymi dlatego, że my i inni wiemy to samo o tym, co właśnie wspólnie robimy. Ludzie muszą interpretować, co się dzieje, żeby mogli w tym czymś uczestniczyć w sposób zrozumiały dla siebie i dla drugich. W przeciwnym razie pogubią się w codziennym życiu tak, jak przydarzyło się naszemu uczonemu obserwatorowi baseballu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WSPÓLNA WIEDZA

Teraz wypada spytać, cóż to stanowi wspólną ludziom tę wiedzę, dzięki której mogą sensownie postępować w świecie społecznym i którą znać powinien specja­lista nauk społecznych oraz pedagogiki, żeby ich postępowanie zrozumieć. Klu­czowe znaczenie ma znajomość istoty danego działania. Baseballista stara się wy­grać mecz, kibic – rozerwać się. Kupujący i sprzedający dom dążą do ustalenia dogodnej dla obu stron ceny. Nauczyciel chce na lekcji doprowadzić uczniów do opanowania określonej wiedzy i umiejętności, uczeń stara się tę wiedzę i umiejęt­ności przyswoić.Ale to nie wszystko. Musimy wiedzieć, jak stać się uznanym uczestnikiem da­nej działalności i na czym polega uczestniczenie w niej. Istotą podjęcia studiów wy­ższych jest najpewniej zdobycie wykształcenia. Ale można by wykształcić się przez cztery lata samodzielnych lektur w uniwersyteckiej czytelni, nie liczyłoby się to wszakże jako studia. Ktoś mógłby podsunąć graczom przeciwnej drużyny gumę do żucia powodującą wymioty i w ten sposób starać się wygrać mecz, nie byłoby to jednak graniem w baseball.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

OKREŚLONE CZYNNOŚCI

Tylko pewne, określone czynności zalicza się do gry: przychodzenie na lekcję, odrabianie zadań, zdawanie egzaminów itp. Żeby być stu­dentem albo zawodnikiem baseballu, musimy wiedzieć, co my i inni mamy robić i jakimi kierować się przy tym regułami. Są, oczywiście, formalne reguły określają­ce kształt gry i rządzące nią, zebrane i spisane. Ale jest równie wiele, jeśli nie wię­cej, niepisanych reguł i konwencji, które określają, jak być odbijaczem, trenerem, maturzystą, co składa się na dobrą pracę zespołową, sportowego ducha, bycie stu­dentem. Pamiętać trzeba, że „reguły gry” mogą być zarówno jawne, jak i ukryte, że zarówno konstytuują jakąś działalność, jak i rządzą nią. Konstytutywna reguła określa, co jest grą, co jest na przykład rzutem. Rzut nie jest zwykłym ciśnięciem piłki w kierunku odbijacza. Rzut wykonywany jest w określony sposób i z określo­nymi zamiarami.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RZĄDZĄCE I DEFINIUJĄCE ZASADY

Zamiarem konstytutywnym, czyli „regułą miotactwa” jest wyeli­minowanie łapacza z gry. Inne konstytutywne reguły mówią o wymaganej do wye­liminowania łapacza liczbie rzutów, o odległości między miotaczem a łapaczem itd. Reguły rządzące grą mówią na przykład o ciężarze i rozmiarach piłki, sposobie wbiegania do bazy itd.Pewne reguły więc rządzą grą (regulują ją), a inne definiują (tworzą) grę. Regu­ły baseballu mówią nam nie tylko, co wolno, a czego nie wolno robić podczas gry, ale także co zalicza się do gry, a co nie. W dodatku tworzą one specyficzną dla gry terminologię i definiują znaczenie każdego terminu; reguły gry opisywane są za po­mocą tych terminów. Uderzenie w baseballu to nie to samo, co uderzenie w boksie; wpisanie zaliczenia do indeksu to co innego niż obiór przesyłki pocztowej za zali­czeniem.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

UMIEĆ I DZIAŁAĆ

Muszą oni tylko umieć działać i mówić w taki sposób, żeby na podstawie reguł można było zrozumieć, jaki sens nadają swemu działaniu. W przy­padku baseballu zakłada się milcząco znajomość reguły, na podstawie której wnio­skujemy prawidłowo o zależności między uderzeniem kijem w piłkę i obiegnięciem baz. W szkole milcząco zakłada się związek między obecnością na lekcji i pisaniem klasówki.I tak dochodzimy do następnego czynnika o kluczowym znaczeniu dla analizy zachowania społecznego – zamiarów i celów ludzi uczestniczących w danym dzia­łaniu. Powinniśmy wiedzieć, że zamiary osoby są sensownie zorganizowane we­dług pewnego podzbioru reguł i że osoba ta może swobodnie wybierać wśród moż­liwości dopuszczonych regułami.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

INTRPRETATYWIZM W PEDAGOGICE

Interpretatywizm w pedagogice przyjął dwie postaci, odpowiadające zresztą dwom aspektom przykładu z baseballem. Pierwsza zwraca uwagę na zamiary i powo­dy, którymi kierują się jednostki w klasie, druga-na wspólny system znaczeń wystę­pujący w szkole. Przekonaliśmy się już, że analiza i interpretacja znaczeń, jakie czło­wiek nadaje lub nadał wcześniej sytuacji, jest istotnym składnikiem niektórych nowszych prac z zakresu pedagogiki neomarksistowskiej. Badania Willisa wyraźnie wychodząpoza tradycyjny i ortodoksyjny marksistowski pogląd na szkolnictwo, au­tor bowiem wziął pod uwagę, jak zbudowana jest i co zawiera interpretacja dokony­wana przez „facetów”. Dzięki temu mogliśmy spojrzeć na szkołę oczyma „facetów”, przez pryzmat dokonanej przez nich interpretacji. W tym podrozdziale zapoznamy się ze studium wykonanym niezależnie od założeń marksistowskich, a które ukazuje, jak doniosły dla zrozumienia edukacji jako działalności społecznej jest interpretacyjny punkt widzenia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ROZWÓJ PEDAGOGICZNYCH BADAŃ

Dla rozwoju pedagogicznych badań interpretacyjnych szczególnie istotna okaza­ła się rola antropologii. Antropologowie społeczni i etnografowie podkreślali wagę zrozumienia perspektywy uczniów, nauczycieli i innych grup — uczestników rzeczy­wistości oświatowej. Badający zachowanie w klasie etnografowie konsekwentnie zwracali uwagę, że badacze pedagodzy powinni unikać narzucania swoich teorii ba­danym. Interpretatywiści uważają, że w badaniach pedagogicznych chodzi o pozna­nie rozmaitych znaczeń i „reguł gry”, które tworzą kulturę klasy i rządzą tą kulturą, nie zaś o dowodzenie prawdziwości tej albo innej ogólnej teorii. W przeciwieństwie do funkcjonalistów interpretatywiści nie chcieliby oceniać kształcenia we wcześniej ustalonych kategoriach postępu i rozwoju, a w przeciwieństwie do marksistów nie są­dzą, iżby wszystkie istotne czynności pedagogiczne dało się wyjaśnić w kategoriach klasowej dominacji.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn